Parafia pw. Matki Boskiej Bolesnej w Tułach

image1 image1 image1

Ewangelia na niedzielę

 

                                                                                                                       

XXVI  Niedziela Zwykła 

Refleksja

„Umarł bogacz i został pogrzebany. Gdy w Otchłani, pogrążony w mękach, podniósł oczy, ujrzał z daleka Abrahama i Łazarza na jego łonie. I zawołał: Ojcze Abrahamie, ulituj się nade mną i poślij Łazarza; niech koniec swego palca umoczy w wodzie i ochłodzi mój język, bo strasznie cierpię w tym płomieniu. Lecz Abraham odrzekł: Wspomnij, synu, że za życia otrzymałeś swoje dobra, a Łazarz przeciwnie, niedolę; teraz on tu doznaje pociechy, a ty męki cierpisz”.

Dla bogacza istniała szansa zbawienia tak długo, jak długo Łazarz był przed jego domem, ale teraz, gdy obaj zmarli, sytuacja stała się nieodwracalna. Bóg nigdy nie jest bezpośrednio przywoływany w tej sprawie, ale przypowieść wyraźnie ostrzega: miłosierdzie Boga wobec nas jest związane z naszym miłosierdziem wobec bliźniego; kiedy go brakuje, także miłosierdzie Boże nie znajduje miejsca w naszym zamkniętym sercu, nie może do niego wejść. Jeśli ja nie otwieram drzwi swego serca na ubogiego, pozostają one zamknięte również na Boga i to jest straszne!

Aby się nawrócić, nie powinniśmy czekać na cudowne zdarzenia, ale winniśmy otworzyć serce na Słowo Boga, który wzywa nas do kochania Boga i bliźniego. Słowo Boże może ożywić wyjałowione serce i uleczyć je z jego ślepoty. Bogacz znał Słowo Boże, ale go nie słuchał, nie przyjął go w sercu i dlatego nie potrafił otworzyć oczu i ulitować się nad ubogim. Żaden posłaniec ani też żadne orędzie nie mogą zastąpić ubogich, których spotykamy na swojej drodze, bo w nich wychodzi nam na spotkanie sam Jezus: „Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili” (Mt 25, 40). Tak więc w opisanym przez przypowieść odwróceniu losów ukryta jest tajemnica naszego zbawienia, w którym Chrystus jednoczy ubóstwo z miłosierdziem.

Słuchając tej Ewangelii, razem z ubogimi ziemi, możemy śpiewać razem z Maryją: „Strąca władców z tronu, a wywyższa pokornych. Głodnych nasyca dobrami, a bogatych z niczym odprawia” (Łk 1,52-53)

Papież Franciszek

Złota myśl tygodnia

 

Nie czekaj na przywódców; zrób to sam, człowiek człowiekowi. (św. Matka Teresa)

 

Na wesoło

 

Przychodzi do proboszcza akwizytor odkurzaczy, stawia odkurzacz na podłodze, podłącza do prądu i mówi:

- Zjem każdy paproch, którego nie wciągnie ten supernowoczesny odkurzacz.

A na to ksiądz ze stoickim spokojem:

- Życzę panu smacznego. Od dwóch dni nie mamy prądu.

 

Myśliwy bierze strzelbę i oświadcza żonie, że idzie upolować dzika.

Po godzinie wraca zziajany, krzycząc:

- Zabarykaduj drzwi, prowadzę go żywego!

 

Opowiadanie

 

Dałby Bóg

Pewien rolnik, podczas żniw, po całodziennej pracy w polu powrócił do domu. Powiedział do żony:

- Jutro w południe na pewno skończę żąć.

A ta dobra kobieta odrzekła:

- Powinieneś dodać: „Dałby Bóg”, bo przecież wiesz, że ludzka wola się nie liczy.

- Zapewniam cię, małżonko, że ani Bóg, ani diabeł nie zdołają mi przeszkodzić w skończeniu pracy w południe.

Następnego ranka, o świcie, idąc na pole, rolnik natknął się na orszak towarzyszący sułtanowi. Jeden z jeźdźców zatrzymał chłopa i powiedział doń:

- Dobry człowieku, nakazuję ci poprowadzić nas na tę górę, którą widzisz tam, w głębi doliny. Sułtan powinien tam stanąć przed zachodem słońca, a my nie znamy drogi.

Rolnik nie mógł odmówić.

Wrócił dopiero późnym wieczorem. Zapukał do swoich drzwi.

- Kto idzie o tak późnej porze? - zapytała żona

- To ja, twój mąż, dałby Bóg. Otwórz mi, dałby Bóg, bo chcę się położyć i spać, dałby Bóg.

 

Copyright © Parafia p.w. Matki Boskiej Bolesnej w Tułach

created by TOMP